- Selena, no nareszcie wróciłaś! - jego głos był zimny i przepełniony żalem. - A gdzie twój nowy chłoptaś?
- Nowy chłoptaś? - zdziwiłam się. - Nie wiedziałam, że mam nowego chłopaka.
Spojrzałam wyzywająco prosto w jego oczy dając tym samym do zrozumienia, że może się ze mną kłócić w nieskończoność, może wmawiać sobie co chce, ale i tak wyjdzie, że to ja mam rację. - A więc gdzie byłaś przez tyle czasu? - Tu i tam. - Zayn widział Cię z Niallem. A to kutas. - Nie byliśmy sami. - odparłam. - Była jeszcze Holly, Emma, Tom i Clary. - On widział was w dwójkę. Więc niby jak było? - Przypomnieli sobie o czymś i poszli. Tylko Emma i Tom mieli do nas dojść. A ty po prostu miałeś mnie w dupie. - Jakbyś zadzwoniła... - Nie sądzę, że miałbyś czas. Pewnie kolejną laskę ruchałeś. Po raz pierwszy w życiu zobaczyłam Tomlinsona zmieszanego. Jego wzrok był zagubiony, on sam taki się wydawał. - Skąd wiesz? - Domysliłam się. - postanowiłam nie wydawać Stylesa. - Widziałam stanik, który nie był mój na podłodze u Ciebie w pokoju. - Wybacz mi. - Nie ma sprawy. - wzruszyłam obojętnie ramionami. Nie mogłam dać po sobie poznać, że faktycznie mnie to zabolało. - Przepraszam. Nie zdążyłam nic więcej powiedzieć, bo poczułam jego usta na swoich. Całował zachłannie i....przepraszajaco? Boże. Momentalnie poczułam do siebie obrzydzenie. Najpierw całuje Nialla teraz Louisa. Nosz kurwa. Ale poczułam się tak jak było kiedyś ja i Louis byliśmy szczęśliwi ,a teraz zaczyna traktować mnie jak szmatę ! I za moimi plecami pierdoli się z jakąś laską ! Coraz gorzej czułam się w jego towarzystwie ,ale nadal go kochałam , tak nadal go kocham ,a może niestety go kocham , boje się co będzie dalej jak to wszystko się ułoży ,a co jeżeli nie ?! Tak bardzo go kocham mimo ,że on mnie już chyba nie ,a przynajmniej może tak udaje ,a ja już sama nie wiem ,raz Niall ,a potem on, Kiedyś chyba nadejdzie czas kiedy będę musiała wybierać. *Oczami Louisa* Kocham Selena , a te pierdolenie się z blondynką z klubu był to tylko przypadek ,ale było na serio super z nią w łóżku. Miała duże usta ,jędrne piersi i duży tyłek , nie to ,że Selena tego nie ma ,ale z nią było inaczej niż z moją dziewczyną , dawno już nie pieprzyłem się z Seleną to może dla tego ,że ona woli tego Nialla , jestem ciekawy czy tylko ona u niego była czy doszło do czegoś więcej , niż tylko pobyt. Nigdy nie wybaczyłbym temu kutasowi jakby przespał się z Seleną ,a zresztą on nie wygląda na pierwszego lepszego podrywacza z którym by Sel poszła do łóżka ,a przynajmniej mam taką nadzieje. Złączyłem zaś moje i Seleny wargi w namiętny pocałunek . Wszyscy razem udaliśmy się do salonu.
-Oglądniemy coś ? - Spytał Harry
-Oglądajcie ,ja jestem zmęczona idę spać - Powiedziała Sel
Wszyscy oprócz Seleny ,która poszła na górę ,zajęliśmy miejsca na kanapie ,a Harry włączył jakiś horror.
-Start ,ty ją jeszcze kochasz ? - Spytał Liam - No jasne ,że tak -A ta twoja seksowna blondynka z klubu? -To był tylko jednorazowy numerek. -Mam nadzieje ,że się zabezpieczaliście -Ona bierze jakieś tabletki antykoncepcyjne. - To dobrze ,bo Selena by cię zabiła jakby jakaś dziwka z kluby była z tobą w ciąży
-A jeżeli chodzi o Sel ,Zayn mam do ciebie prośbę
- Zamieniam się w słuch - Powiedział Malik -Śledź Selene ,jak będzie gdzieś wychodzić -Louis kurwa , tobie odbija czy coś ?! -Nie,ale chce mieć ją pod kontrolą -To ty ją śledź !
-Nie ja nie mogę ,bo jak mnie zobaczy to od razu zacznie coś podejrzewać - No ,a jak kurwa mnie zobaczy ?! Weź się ogarnij ! -A co jak ten kutas Horan ją przeleci ?!
- On na takiego nie wygląda
*Oczami Seleny*
Słyszałam ich całą rozmowę !Czy Louis się o mnie martwi ? Czy tylko mi się tak wydaje ? Jeszcze nasyła tego debila Malika ,który ma mnie śledzić. Usłyszałam ,że któryś z chłopców idzie w moją stronę ,więc jak najszybciej pobiegłam do mojego i Louisa pokoju. Ubrałam krótkie spodenki od piżamy i bluzkę z minionkiem ,po czym udałam się do łazienki by umyć zęby . Gdy wróciłam zobaczyłam leżącego Louisa , miał na sobie tylko dresowe spodnie w których spał , położyłam się obok niego i już po chwili poczułam jego ręce na moim udzie i jego ciepły oddech na moim karku , jego ręce po chwili znalazły się pod moimi spodenkami i dotknęły mojej kobiecości przez co wydałam z siebie cichy jęk.
-Nie , Louis nie dziś - Powiedziałam -Nie chcesz się pieprzyć ? - Spytał -Nie dziś Chłopak nadal jeździł swoją ręką po moich nogach ,ale potem jego ręce wylądowały na moich piersiach ,ale nie miałam się z nim ochoty dziś pierdolić , może to dlatego ,że wcześniej pocałowałam Nialla ,a on nie dawno pieprzył jakąś szmatę z klubu .
-Dobranoc - Powiedziałam uśmiechając się lekko -Dobranoc księżniczko
Wtuliłam się w tors Tomlinsona i po chwili zasnęłam.
Obudziłam się sama. Jak codziennie. Wyjątkiem była tylko kartka, którą zobaczyłam na szafce. Sięgnęłam po kawałek papierka i przeczytałam:
"Pojechałem do miasta, zrobić zakupy.
I załatwić parę spraw, będę wieczorem.
I załatwić parę spraw, będę wieczorem.
Kocham, Louis."
Uśmiechnęłam się sama do siebie. Mam więc dzień dla siebie? Jedyne co przychodziło mi teraz do głowy, na spędzenie tego dnia to wyjście do skate parku. Ogólnie nie lubię chodzić sama. Zadzwonię więc po Holly. Moją jedyną prawdziwą przyjaciółkę. Po za tym muszę z nią pogadać. Wybrałam numer do dziewczyny.
- Holly, masz dziś czas? - zapytałam.
- Tak, a co?
- Może wyjdziemy na deskę?
- Nie ma sprawy, to za godzinkę.
- Okej.
Rozłączyłam się. Poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic. Założyłam bluzkę z napisem "Sometimes i hate you" i krótkie czarne spodenki. Pogoda dzisiaj była naprawdę ładna. Na nogi założyłam czarne vansy. Rozczesałam włosy i zrobiłam lekki makijaż. I po 45 minutach byłam gotowa. Zeszłam na dół, by zjeść chociaż jabłko, a tam niespodzianka. Zayn.
- I jak się spało, księżniczko? - spytał.
Spiorunowałam go wzrokiem, ale nic nie powiedziałam. Nie dam się temu kretynowi sprowokować. Sięgnęłam do miski po owoc, chwyciłam deskę w rękę. Telefon i portfel wsadziłam do kieszeni i właściwie byłam gotowa.
- Wychodzę z Holly. - poinformowałam tylko Malika.
Skate park znajdował się naprawdę niedaleko tego domu. Jakieś 10 minut drogi, a wiadomo, że deską będę tam parę minut wcześniej. W między czasie zdążyłam zjeść swoje śniadanie w postaci dużego jabłka. Gdy dotarłam na miejsce, przyjaciółka już na mnie czekała ze swoją deską. To była jedna z rzeczy nas łączących.
- Gdzie dzisiaj spałaś?
- U Louisa, pogodziliśmy się.
Gray zrobiła minę jakby chciała rzygać. Spojrzała na mnie ze współczuciem, ale nic na ten temat nie powiedziała. Zrobiłyśmy sobie parę zdjęć, które wrzuciłam na instagrama. Pojeździłyśmy na rampach, zjedliśmy lody, śmiałyśmy się... Tylko nie zdążyłam jej opowiedzieć o pocałunku z Niallem. Okazja nadarzyła się gdy wspólnie usiadłyśmy w knajpce na kebabie.
- Holly, muszę Ci o czymś powiedzieć... - zaczęłam niepewnie.
- Tak?
Ale ktoś musiał mi przerwać. Była to Rose i Luke.
- Hej! - uśmiechnęli się. - Możemy się dosiąść?
- Nie ma problemu. - uśmiechnęłam się. Chciałam tylko pogadać z Holly. Czy to tak wiele? - Ale ja będę uciekać, mam jeszcze coś do załatwienia. Miłego dnia.
A potem odwróciłam się, wskoczyłam na deskę i wróciłam do domu, bo przecież skłamałam. Nie miałam nic innego do roboty, po prostu nie chciało mi się już siedzieć. Zastałam pusty dom. No tak. Przebrałam się w dresy i top. Położyłam się w sypialnie i zrobiłam zdjęcie na instagrama. Sięgnęłam potem po laptopa i ciasteczka, oraz zrobiłam se ciepłą herbatę. Sprawdziłam tumblra, facebooka i kilka innych dodatkowych stron. I przede wszystkim wiadomości. Nie było nic o nas, więc chłopcy na pewno będą chcieli zrobić jakąś akcję. Potem na fb przyszła mi wiadomość, od Nialla?
Niall Horan: Hej, Selena. Przepraszam za dziś.
Selena Gomez: Nie ma sprawy ;3 Nic takiego, ja powinnam przeprosić.
Niall Horan: To moja wina.
Selena Gomez: Nieważne czyja. Już po sprawie. Zapomnijmy ;d
Potem wylogowałam się, bo usłyszałam otwierające się drzwi frontowe. To pewnie któryś z chłopaków wrócił i nie ma co się martwić, ale musiałam sprawdzić kto. W kuchni zobaczyłam Louisa wy pakującego zakupy... Kurwa. Stop. Moment. Louis wypakowuje zakupy?!
- Lou? - zaczęłam.
- O hej kochanie! Jak Ci minął dzień?
- Doskonale, ale czy u Ciebie wszystko dobrze? - spytałam.
- Jak najlepiej! Przygotowałem niespodziankę.
Zdumiałam się. Co też mój kretyn wymyślił?
- Jedziemy na wakacje! Do Hiszpanii!
A potem chwycił mnie w ramiona i okręcił się wokół własnej osi. Chce żebyśmy we dwójkę wyjechali na wakacje? Nie. To niemożliwe.
- Kto jedzie?
- Ty i ja, Zayn, Liam, Harry i... - zawahał się. - Możesz kogoś zabrać.
Uśmiechnęłam się szeroko.
- Chcę zabrać Holly, Nialla i Emmę.
- Co? Nialla?
- Przecież poznałeś go na imprezie, nie był taki zły, co?
Wiedziałam, że Tommo go polubił. Nie miał mu teraz niczego za złe, był tylko o niego zazdrosny. A to dodawało mu pewnego uroku. Skinął głową.
NASTĘPNEGO DNIA:
- Gotowa? - Holly zapytała gdy zeszłam na dół z walizką.
Holly, Emma i Niall zjawili się u nas w domu jakieś 20 minut temu. Wszyscy troje zgodzili się na wycieczkę i nawet ucieszyli. To mogą być naprawdę fajne wakacje, gdyby nie Zayn.
- Jak najbardziej.
- Nie ma problemu. - uśmiechnęłam się. Chciałam tylko pogadać z Holly. Czy to tak wiele? - Ale ja będę uciekać, mam jeszcze coś do załatwienia. Miłego dnia.
A potem odwróciłam się, wskoczyłam na deskę i wróciłam do domu, bo przecież skłamałam. Nie miałam nic innego do roboty, po prostu nie chciało mi się już siedzieć. Zastałam pusty dom. No tak. Przebrałam się w dresy i top. Położyłam się w sypialnie i zrobiłam zdjęcie na instagrama. Sięgnęłam potem po laptopa i ciasteczka, oraz zrobiłam se ciepłą herbatę. Sprawdziłam tumblra, facebooka i kilka innych dodatkowych stron. I przede wszystkim wiadomości. Nie było nic o nas, więc chłopcy na pewno będą chcieli zrobić jakąś akcję. Potem na fb przyszła mi wiadomość, od Nialla?
Niall Horan: Hej, Selena. Przepraszam za dziś.
Selena Gomez: Nie ma sprawy ;3 Nic takiego, ja powinnam przeprosić.
Niall Horan: To moja wina.
Selena Gomez: Nieważne czyja. Już po sprawie. Zapomnijmy ;d
Potem wylogowałam się, bo usłyszałam otwierające się drzwi frontowe. To pewnie któryś z chłopaków wrócił i nie ma co się martwić, ale musiałam sprawdzić kto. W kuchni zobaczyłam Louisa wy pakującego zakupy... Kurwa. Stop. Moment. Louis wypakowuje zakupy?!
- Lou? - zaczęłam.
- O hej kochanie! Jak Ci minął dzień?
- Doskonale, ale czy u Ciebie wszystko dobrze? - spytałam.
- Jak najlepiej! Przygotowałem niespodziankę.
Zdumiałam się. Co też mój kretyn wymyślił?
- Jedziemy na wakacje! Do Hiszpanii!
A potem chwycił mnie w ramiona i okręcił się wokół własnej osi. Chce żebyśmy we dwójkę wyjechali na wakacje? Nie. To niemożliwe.
- Kto jedzie?
- Ty i ja, Zayn, Liam, Harry i... - zawahał się. - Możesz kogoś zabrać.
Uśmiechnęłam się szeroko.
- Chcę zabrać Holly, Nialla i Emmę.
- Co? Nialla?
- Przecież poznałeś go na imprezie, nie był taki zły, co?
Wiedziałam, że Tommo go polubił. Nie miał mu teraz niczego za złe, był tylko o niego zazdrosny. A to dodawało mu pewnego uroku. Skinął głową.
NASTĘPNEGO DNIA:
- Gotowa? - Holly zapytała gdy zeszłam na dół z walizką.
Holly, Emma i Niall zjawili się u nas w domu jakieś 20 minut temu. Wszyscy troje zgodzili się na wycieczkę i nawet ucieszyli. To mogą być naprawdę fajne wakacje, gdyby nie Zayn.
- Jak najbardziej.
Kocham ^^ *-* <3 i czekam na rozdział 6 ! ×.× nie ma zastrzeżeń, bo rozdziały są długie
OdpowiedzUsuń;)
Wow ^^ świetny! Czekam na kolejny rozdział
OdpowiedzUsuń. ;)
Megaa *,* Nastepny rodzial !!
OdpowiedzUsuń