piątek, 11 września 2015

Rozdział Siódmy

Usiedliśmy przy stoliku obok baru i zamówiliśmy sześć piw.
-Słyszałem Louis ,że tej nocy nieźle się bawiłeś z Seleną
Od razu wzrok Nialla powędrował na mnie ,a potem na Louisa.
-No, było dość przyjemnie - Powiedział Tomlinson
-No w zasadzie to nie twój pierwszy raz , zawsze jest przyjemnie - zaśmiałem się
Niall siedział cicho i było widać po jego minie ,że nie zbyt był zadowolony tym co słyszy , chyba mu rzeczywiście zależało na Selenie ,więc było trzeba to jakoś wykorzystać.
-Pewnie masz ochotę na powtórkę z tej rozrywki - Po-widział Styles
-Z Seleną to zawsze mam na to ochotę - Wszyscy zaczęli się śmiać oprócz Nialla , który nie miał zbyt wiele do powiedzenia.
-To może jeszcze dziś z nią to zrobisz ? Tylko bądźcie trochę ciszej ,a nie żeby cały hotel to słyszał.
Widać było że Horan miał już dość i najchętniej by uciekł. Tomlinson nie odpowiedział ,bo przyszła Sel i stanęła nad nim ,więc jego głowa od razu powędrowała do góry gdzie znajdowały się piersi Seleny.
-Napijesz się czegoś ? - Spytał Louis
- Nie , dziękuje.
W zasadzie to każdy chłopak popatrzył się na jej piersi , bo było one dość spore ,więc były idealnym widokiem dla każdego chłopaka , mimo ,że nie lubiłem Seleny i lubiłem jej grać na nerwach ,ale figurę ona miała świetną i prawie każdy chłopak zazdrościł Louisowi takiej dziewczyny.
-Ja wrócę się na plaże - Powiedziałam
-Idę z tobą - Powiedział Horan
Louis popatrzał się na Horana coś w stylu "spróbuj ją dotknąć to zginiesz"
*Oczami Seleny*
Wyszłam razem z Niallem z baru i poszliśmy w kierunki plaży ,ach te jego mięśnie i ta cała jego sylwetka.
-Słyszałem ,że się pieprzyłaś z Louisem
-No może
- Raz mi mówisz ,że nie jesteś z nim szczęśliwa ,a po paru dniach idziesz z nim do łóżka ,chyba coś z tobą nie tak
- Wszystko ze mną okej
-No wątpię, nie jesteś z nim szczęśliwa ,a idziesz z nim do łózka i udajesz ,że wszystko okej?
-Kurwa Niall , co ciebie to tak ciekawi czy jestem z nim szczęśliwa czy nie ?! Czy z nim się pierzę czy nie ?! To moje życie i ja sama je sobie ułożę !
-A może mnie to interesuje
-No to niech przestanie !
-Ale ..nie ważne
Poszłam na kocyk ,a Niall siedział obok mnie i wpatrywał się we mnie jak obrazek , przez co czułam się trochę nie zręcznie , po chwili z wody przyszła Emma i dołączyła do nas. Po paru minutach przyszli chłopcy ,więc poszłam z nimi do wody , Louis wziął mnie na barana , przez co jego głowa zaś znajdowała się nad moimi piersiami na który co chwilę się patrzył.
- Mógłbyś przestać? - rzuciłam.
- Ale co?
- Gapisz się na moje cycki!
- To nie mogę? - uśmiechnął się.
Zrobiłam obrażoną minę, a potem Louis wyrzucił mnie do tyłu i spadłam do wody.
- Idioto. - zaśmiałam się kiedy już się wynurzyłam. - Zabiję Cię!
Zaczął płynąć głęboko, więc ruszyłam za nim. Pływanie jednak nigdy nie było moją mocną stroną i już po chwili się zmęczyłam. Musiałam wracać. Nie miałam jednak zbyt wiele sił, przez co zaczęłam panikować. Louis chyba to zauważył, bo zaczął płynąć w moją stronę i wsadził mnie na swoje plecy, a potem razem dopłynęliśmy do brzegu. Potem gdy byliśmy już na kocu, zdecydowaliśmy się wrócić do hotelu, zostawić rzeczy i pójść na miasto. Pomysł spodobał się każdemu.
- Emma, widziałaś moją bluzkę? - spytałam.
- Niestety nie. Sel, bo ja muszę wracać wcześniej, a Niall... hm... no cóż on powiedział, że mnie samej nie puści i wracamy razem, ale dopiero jutro.
- Czyli na imprezę przyjdziecie?
- Jasne! Na miasto też się przejdziemy.

*Kilka godzin później*

Czas na mieście spędziliśmy wszyscy bardzo miło. Zrobiliśmy sobie dużo zdjęć, zjedliśmy jakiś obiad i pozwiedzaliśmy tamtejszą architekturę. Teraz siedziałam i szykowałam się do wyjścia do klubu. Miałam na sobie dosyć krótką sukienkę, a teraz robiła makijaż przyglądając się tym samym w lustrze, w którym w pewnym momencie pojawiła się także twarz Louisa.
- Gotowa?
Chłopak miał na sobie białą zwisającą bluzkę i krótkie spodenki. Pachniał swoimi najlepszymi perfumami. Razem zeszliśmy na dół gdzie czekała reszta paczki. Klub był zaledwie 2 km stąd więc stwierdziliśmy iść piechotę.

Chłopacy już po pierwszej godzinie byli pijani. My oszczędzałyśmy się na potem, ale gdy zobaczyłyśmy w jakim stanie są faceci to zdecydowałyśmy się wypić kolejnego, mocniejszego drinka. Najpierw tańczyłam z Louisem, potem trochę z Emmą i Holly. Nawet z Liamem przetańczyłam jedną piosenkę. Potem przyszło mi tańczyć z Hazzą. Nawet nie wiem w którym momencie ręce Harrego powędrowały na moje pośladki i je ścisły przez co z moich ust wydobył się cichutki jęk. Styles przybliżył swoję usta do moich i chciał mnie pocałować, ale to wszystko przerwał Louis ,który stanął pomiędzy mną a Harrym z Malikiem. Tylko, że pierwszy cios zadał mulat waląc Styles w brzuch.
- Ej o co chodzi?! - krzyknął loczek zdziwiony zachowaniem kolegów.
- Chciałeś pocałował moją dziewczynę. - Louis odsunął mnie od Harrego i sam stanął teraz tam gdzie ona stała. 
- Hej! - do akcji wkroczyła Holly. - On jest pijany! Zresztą wy też. Ogarnijcie się trochę.
Ale żaden z nich nie chciał jej słuchać. Kolejny cios został wymierzony przez Louisa w brzuch Harrego. Malik dołożył jeszcze kopnięcie, ale został odsunięty przez Gray, która niczego się nie bała.
- Ogarnij dupę, kretynie to twój przyjaciel! - warknęła.
- Nie wtrącaj się.
- Słucham? 
- Nie wtrącaj się. - odsunął ją siłą na bok.
Ale Holly nie byłaby sobą, gdyby w tamtym momencie się poddała. Ja natomiast próbowałam powstrzymać Tomlinsona od zadawania ciosów Harremu, ale to nie pomagało. Gdzie do cholery jest ochrona?
Malik przebił się przed biedną przyjaciółkę i potem razem z Tommo zaczęli bić loczka z całych sił.
- MALIK! - Gray złapała za koszulkę mulata i pociągnęła do tyłu. - Jeszcze raz go uderzysz, a ja uderzę Ciebie. Ogarnij się wreszcie! Ty Louis też! Zrób coś z nim Selena. 
Obie na siebie spojrzały i porozumiewały się tylko spojrzeniem. Zgodziły się, że trzeba ich wyprowadzić. Gray pobiegła bo ochraniaczy i ich wyprowadzili ,oraz pomogli wstać Stylesowi i zatamować krew z jego twarzy. Wyszłam za chłopakami z kluby , obaj stali w miejscu i wpatrywali się we mnie.
-I co jesteście z siebie zadowoleni ? - Spytałam
-Dotykał cię i chciał pocałować - Powiedział Tomilson
Chciałam spytać Malika czemu pomógł Louisowi ,ale wolałam to zrobić jutro jak będzie trzeźwy. Wróciliśmy do hotelu i rozdzieliśmy się do pokojów. Poszłam do łazienki ,wzięłam szybki prysznic ,umyłam zęby i przebrałam się w moją piżamkę. Gdy wyszłam z łazienki zobaczyłam ,że Louis już śpi ,więc położyłam się obok niego .

***
Obudziłam się rano i oprócz Louisa w pokoju dostrzegłam też Malika . Usiadłam na łóżku i czekałam ,aż coś powiedzą.
- Wstałaś ? - Spytał Malik
-Nie , nadal śpię
Wstałam z łóżka i poszłam przebrać się do łazienki , gdy wróciłam nie było już Louisa tylko Zayn . Malik i ja w jednym małym pokoju razem , to może się źle skończyć .
-Pobiliście wczoraj Harryego - Wydusiłam z siebie
-Wiem
-Czemu to zrobiłeś ?
-Jesteś dziewczyną mojego najlepszego przyjaciela i nie pozwolę żebyś robiła z siebie jakąś szmatę.
-Nie śmieszne.
Po chwili wrócił Tomilson.
-I jak się czuje Harry ? - Spytałam.
Louis usiadł obok mnie na łóżku , tak blisko ,że jego ramię dotykało mojego. Malik popatrzył się na niego i zrobił minę w stylu "lepiej jej nie mówić ,bo cie jeszcze zabije".
-Pytam się ! - Krzyknęłam.
Po chwili do pokoju wpadł jeszcze Liam , on jedyny był chociaż trochę spokojny i nie sprawiał problemów.
-Em Harry ma się dobrze - Powiedział Zayn.
-Czemu ją okłamujecie ? Chyba ma prawo wiedzieć co zrobiłeś ty i Louis.
-Zamknij pysk ! - Warkną Malik - Chyba nie chcesz skończyć tak jak on.

-Kurwa pytam się , co mu się stało ?!
-Kochanie , Harry jest w szpitalu - Powiedział Tomilson.
Co Kurwa ?! To ,aż tak go załatwili.
-Jak to ?
-Nie bądź zła.
-Nie no jestem mega zadowolona , że mój chłopak i jego super przyjaciel zabili prawie swojego kolegę .
-Jakby jego ręce nie powędrowały zbyt daleko to by tego nie było.
-Ale ty jak macasz jakieś laski to ja nie staje pomiędzy wami z Holly i biję się z jaką inną napaloną laską .
-Ale zawsze możesz tak zrobić. - Zaśmiał się Malik
-Zamknij się Zayn !
-Uratowałem cię przed Harrym , który mógł cię zgwałcić nawet ,a ty mi teraz każesz się kochanie zamknąć - Powiedział Zayn.
-O ,Louis patrz nazwał mnie kochanie też go teraz prawie zabijesz ? - Spytałam.
- Selena przestać proszę cię , było minęło ,obiecuję ,że już nigdy tego nie zrobię.
Liam przez ten cały czas stał przy drzwiach i nam się przyglądał .
-Kłótnie jak w starym małżeństwie .- Powiedział Payne .

Louis popatrzył się na niego i na Zayn ,po czym na mnie i oblizał swoje usta , przez co chłopaki od razu zaczęli się śmiać ,a ja po paru minutach zorientowałam się o co mu chodzi.
-Nie jesteś już zła ? - Powiedział i dał mi buziaka w policzek.
-Nie.
Louis złączył nasze usta w namiętny pocałunek.
-Możecie się tu tak nie lizać ? - Spytał Liam 

-Jak w starym dobrym małżeństwie. - Zaśmiał się .Louis. Po paru minutach do pokoju wpadała Holly , Emmą i Horanem , którzy byli pewnie ciekawi co się stało ze Stylesem. Oczywiście chłopcy opowiedzieli im tyle co wiedzieli, a ponieważ się zmartwili to wszyscy razem pojechaliśmy odwiedzić go w szpitalu. To znaczy prawie, bo Niall i Emma mieli samolot, na który się spieszyli i nie mogli jechać z nimi. 

- Harry! Jezu... Wtedy to nie wyglądało tak źle... - powiedziałam kiedy weszliśmy już do jego sali. 
- No widzisz...
Spojrzał na Tomlinsona, przepraszająco. Mój chłopak kiwnął głową i przybił mu piątkę. Ręce na szczęście miał całe. 
- Sorry, Sel, sorry Louis... Nie wiem co się wtedy ze mną stało! Chyba alkohol tak na mnie podziałał...
- Spoko stary. - rzucił marchewkowy i uśmiechnął się do mnie.
U Harrego przesiedzieliśmy do wieczora. Jutro mieliśmy już się zbierać do domu, ale na szczęście dopiero wieczorem. Styles miał wyjść z rana, także no... Na pewno jeszcze spędzą ze sobą wszyscy razem trochę czasu w gorącej Hiszpanii.
- Holly, idziemy dzisiaj na plażę? Pokąpać się wieczorem, w nocy... Nie musimy brać tych idiotów. - zaproponowałam. 
- A jak uciekniesz od swojego Louisa?
- To nie będzie problem. 
Dochodziła 22, więc trzeba było uciec przed Louisem. W łazience ubrała na siebie strój, a ramiączka przykryła włosami. Nałożyła na to jeszcze oczywiście ciuchy.
- Idę na chwilę do Holly. - poinformowała.
- Okej. Tylko wróć.
Mówiłam, że to nie będzie problem?
Przyjaciółka miała pokój obok, więc od razu do niej poszłam. Gray była już gotowa, przeglądała tylko stronki na telefonie.
- Chodźmy.
Jak były małe i jeździły na obozy to zawsze wymykały się z namiotu i szły na plażę w nocy, same, nad morze. Tylko nie bały się wtedy niczego, nie, kiedy były razem. Ściągnęłyśmy z siebie ubrania i zostałyśmy w samych strojach kąpielowych , weszłyśmy razem trzymając się za rękę do wody , która była zbyt lodowata ,żeby zanurzyć się całe ,więc usiadamy na brzegu .
-Pamiętasz jak byłyśmy małe ? Było dokładnie tak samo jak dziś. - Powiedziałam
-Noo ,a potem ta wielka kłótnia przez którą tyle ominęłyśmy
-No
Uśmiechnęłam się do Holly , była cisza ,słychać było tylko szum morza , obie wpatrywałyśmy się w niebo na którym było setki gwiazd. Było tak cudownie ,że zapomniałam o tym wszystkim.
-Louis nie będzie zły ? - Spytała
-Nawet teraz o tym nie myślę , czy będzie czy nie
-To dobrze - Uśmiechnęła się - Nie chce już jutro wracać
-Chyba nikt nie chce.
Zbliżała się już późna godzina ,więc ostatni raz zamoczyłyśmy nogi aż po uda , wróciłyśmy do hotelu ,w każdym pokoju świeciło się światło ,a była już dość późna godzina.
-To do jutra , dobranoc - Powiedziałam
-Dobranoc
Weszłam do mojego i Louisa pokoju , Tomlinson gadał z kimś przez telefon.
-No kurwa jak mam to zrobić , jak nas policja złapie ?! - Powiedział do kogoś z kim gadał. - A jeżeli to co ja mam zrobić kurwa nie opuszczę tak wszystkich i polecę na drugi koniec świata ,bo ty masz jakieś zachcianki ,które mnie gówno obchodzą - Słychać było w jego głosie gniew. - Nie , kurwa i koniec
Chłopak rzucił telefonem na łóżko .
-Z kim gadałeś ? - Spytałam ze spokojnym głosem.

wtorek, 1 września 2015

Rozdział Szósty


                           Rozdział zawiera momenty erotyczne bla..bla...bla 

                              ,więc czytasz na własną odpowiedzialność :) bla..bla...bla 

Wszyscy weszliśmy do dwóch aut i pojechaliśmy na lotnisko , zaparkowaliśmy i weszliśmy do budynku. Pokazaliśmy bilety ,a potem nas przeszukiwali ,czekaliśmy na samolot dość długi czas ,ale gdy jakaś pani powiedziała ,że możemy wejść wszyscy jak najszybciej zerwaliśmy się z siedzeń ,przez to ta pani popatrzała się na nas jakoś dziwnie . Trafiłam akurat na miejsce obok Louisa ,a po drugiej stronie Zayna , no super , gorzej nie mogłam trafić .Louis i Zayn są najlepszymi przyjaciel-ami i to się nigdy nie zmieni to oni założyli gang i od razu się zaprzyjaźnili , Nie miałam ochoty słuchać Zayna ,więc od razu gdy samolot wystartował położyłam się na ramieniu Louisa i zasnęłam .
- Sel ,wstawaj - Usłyszałam głos mojego chłopaka
Podniosłam się z jego ramienia i z trudnością wstałam ,wyszłam z samolotu i udałam się z Malikiem i Tomlinsonem po bagaże , zobaczyłam ,że Harry , Niall , Holly , Emma , Liam już stoją z bagażami ,wzięłam moją walizkę ,którą po chwili i tak wziął mi Louis . Wszyscy poszliśmy do aut ,które Louis wypożyczył ,żebyśmy jakoś dotarli do hotelu,

***

Siedziałam w moim i Louisa pokoju i patrzyłam jak on wypakowuje rzeczy ze swojej walizki . Wyciągnęłam z kieszeni mój telefon i odblokowałam wyświetlacz była już 20;00 .
-No skończone - Powiedział Louis i położył się na łóżku. - Jesteś zmęczona ?
-Nie , spalam całą drogę
-To może mi jakoś podziękujesz ,że cie tu wziąłem
Ech.. jemu tylko jedno w głowie.Ręce Louisa powędrowały pod moją koszulkę w poszukiwaniu odpięcia do biustonosza. Gdy tylko go odpiął delikatnie go zsunął. Zaczął pieścić moje piersi przy okazji całują moje usta. Louis ściągnął z siebie swoją koszulkę i rzucił ją gdzieś w kont pokoju. Ach te jego mięśnie...Chłopak ściągnął powoli moje spodenki i majtki i swoim kciukiem zaczął robić okręgi na mojej łechtaczce ,po czym wsadził jeden swój palec do środka mojej kobiecości ,a potem kolejny i zaczął go wkładać i wykładać . 
-Jakaś ciaśniejsza musimy chyba częściej się pieprzyć - Zaśmiał się 
Powietrze w pokoju stało się takie bardziej intymne i ciepłe ,a fala przyjemności robiła się z każdą sekundą coraz większa , Louis jeszcze głębiej wbił swój palec prze co dostałam orgazm ,a moje plecy wygięły się w łuk. Tomilson ściągnął swoje spodnie i bokserki i wyciągną z kieszeni prezerwatywę . 
-Brałaś tabletki , czy mam się zabezpieczyć ? 
-Brałam 
-Będę cię tak mocno pieprzyć ,że na pewno ci się spodoba 
Louis posadził mnie na kolanach , i złączył nasze miejsca intymne w jedność . Męskość Louisa wchodziła i wychodziła ze mnie i za każdym razem coraz głębiej , chłopak przyśpieszył swoje ruchy przez co fala przyjemności już prawie sięgała szczytu , a ja wydawałam z moich ust coraz głośniejsze jęki , mam tylko nadzieje ,że ściany są dźwiękoszczelne i nikt oprócz Louisa nie słyszy moich jęków .Z każdym jego ruchem było coraz bardziej przyjemnie. Każdy ruch był mocny i pewny doszliśmy w tym samym czasie. Lou zrobił jeszcze kilka pchnięć i wyszedł ze mnie i opadł na łóżku.-Współczuje tym co musieli słuchać twoich jęków za ścianami
Że co kurwa ?!
-Ty też musiałeś
- Ale mi się to podoba ,a nie wiem czy Niallowi i Holly też
Jeszcze raz ...Co kurwa ?! 

-jak to ?! 
-Niall i Emma mają pokój po prawej ,a Holly po lewej ,a przez te ściany dużo rzeczy słychać nie są dźwiękoszczelne 
Uderzyłam pięścią w ścianę i rzeczywiście były puste i na pewno Holly obudziłam. Wolałbym żeby pokój obok nas miał Zayn , Harry , Liam oni już nie raz słyszeli moje jęki ,ale czemu akurat Niall i Holly i Emma ?! Położyłam głowę na torsie Tomilsona i próbowałam zasnąć , nie miałam już sił by wstać i ubrać moją piżamę.
-Dobranoc
-Dobranoc księżniczko.



***

Obudziło mnie rano słonce ,które dostawało się do naszego pokoju przez zasłony , podniosłam się lekko z łóżka i zobaczyłam ,że Louisa nie ma obok mnie ,w zasadzie zawsze jak wstawałam to nie było go obok mnie ,ale usłyszałam z łazienki ,że ktoś bierze prysznic , więc wszystko wskazywało na to ,że to Louis zajmuje łazienkę , wstałam z łóżka i przypomniałam sobie ,że nie mam ubrań , podeszłam do szafy i poczułam kogoś ręce na moich biodrach i ciepły oddech na karku odwróciłam się i zobaczyłam Louisa , pocałowałam mojego chłopaka , po czym wyjęłam z szafy ubrania .
- Idziemy dziś na plażę ,a wieczorem do klubu , co ty na to ? - Spytał
-Jasne - Uśmiechnęłam się lekko - ja idę pod prysznic
Wzięłam ze sobą jeszcze strój kąpielowy
-Będę tu czekał
Weszłam pod prysznic i puściłam ciepłą wodę ,po paru minutach już wyszłam , otuliłam się ręcznikiem , ubrałam się ,a pod to ubrałam mój niebieski strój. 
Zrobiłam lekki makijaż, a raczej pomalowałam tylko rzęsy wodoodpornym tuszem. Zaczesałam włosy w kucyka i byłam gotowa. Wyszłam z pomieszczenia i od razu zobaczyłam Lou, który jak obiecał czekał. Przytuliłam się do niego. Wczorajsza noc była naprawdę cudowna. Wreszcie poczułam, że on mnie kocha. Nie ma mnie jako rzecz tylko naprawdę. Jedyny problem czekał mnie na śniadaniu. Dlaczego oni musieli to słyszeć?! To takie krępujące. Tommo chwycił za moją dłoń i oboje wyszliśmy z pokoju.
- Nie jestem głodna. - skłamałam. Bałam się tego co powiedzą. - Wrócę do pokoju i...
- Musisz coś zjeść.
Nie mogłam odmówić. NIE MOGŁAM. Cholera no. I z wielkim trudem zeszłam na dół. Przy stole zastaliśmy już właściwie wszystkich. Brakowała tylko nas. No oczywiście... Usiadłam obok Harrego i Louisa.
- I jak się spało? - na twarz Zayna wkradł się uśmiech z powodu rozbawienia. - Następnym razem jak będziecie się pieprzyć to może trochę ciszej? Chyba pół hotelu was słyszało.
Razem z Stylesem wybuchnęli śmiechem. Nie dałam się jednak sprowokować.
- Dzięki za radę. - uśmiechnęłam się w ironiczny sposób. - A teraz smacznego.
Nikt się nie odezwał. Czułam na sobie wzrok przyjaciół, ale wszyscy jedliśmy w ciszy. Gdy już skończyliśmy wybraliśmy się prosto na plażę. Liam, Niall i Harry woleli basen przy hotelu ale zostali przegłosowani. Plaża nie znajdowała się wcale tak daleko. I od razu na miejscu chłopacy wbiegli do wody. A za nimi Emma. Ja i Holly zostałyśmy na kocu by posmarować sobie plecy kremem.
- Ale naprawdę mogliście trochę ciszej. - skomentowała przyjaciółka.
Rzuciłam jej piorunujące spojrzenie.
- Idę po loda. Zapytam chłopaków. - rzuciła szybko.
I zniknęła w drodze do wody, a potem wróciła z Zaynem. Odniosłam niefajne wrażenie, że Holly go lubi. Najbardziej z wszystkich chłopaków. Louisa nie lubi ani Stylesa, Liam jest jej chyba obojętny. Więc został Zayn i Niall.
- Chcesz jakiegoś?
- Śmietankowego.
Malik uśmiechnął się w głupawy sposób, ale postanowiłam go olać. Gdy odeszli w stronę budki pobiegłam do wody. Woda była bardzo, bardzo ciepła. Ludzi była masa i nie mogłam odnaleźć Louisa, do momentu aż ktoś złapał mnie z pod wody za kostkę odskoczyłam z piskiem zwracając na siebie uwagę innych. Myślałam, że to jakaś ryba czy coś a to był tylko mój zjebany chłopak.
- Widziałaś swoją minę? - spytał trzęsąc się ze śmiechu.
Odwróciłam się od niego i chciałam wyjść z wody, ale ciasno oplótł mnie ramionami.
- Nie gniewaj się. - wymruczał. - Kocham Cię.
- Zawsze wiesz co i kiedy powiedzieć. - zaśmiała się i pocałowała go.
Popływali trochę razem, co jakiś czas rzucając jakimś tekstem.Potem oboje wyszli bo zobaczyli Zayna i Holly z lodami.
- To co chłopaki, na piwko? - spytał Zayn.
- Idziemy! Dziewczyny niech zostaną i sobie po plotkują.
- Hola, hola ja tu przyjechałam się pobawić. Idę z wami. - powiedziała Gray.

*Oczami Zayna*

Razem z Niallem, Louisem, Harrym i Liamem no i trudno ominąć Holly udaliśmy się do baru na końcu plaży. Osobiście nie polubiłem tego całego Nialla, a skoro on wydaje się być zainteresowany Seleną, to może pogram mu na nerwach i uczuciach?