-Pomożesz mi ? - Spytałam
-Jasne
Louis poszedł do łazienki i przyniósł z niej nasze rzeczy.
-Kolorowe hotelowe mydełka i szampony też ci zabrać. - Zaśmiał się.
-Nie trzeba.
Chłopak spakował do swoje walizki jego rzeczy ,a resztę dał mi , w pewnej chwili mój telefon za-wibrował i na wyświetlaczu pojawiło się ,że mam jedną wiadomość od Horana.
"Sel ,zapomniałem bluzy jest chyba u Holly w pokoju mogłabyś mi ją wsiąść i jutro przynieść ?"
Odpisałam mu ,że mu jutro przyniosę jego bluzę , a teraz zastanawiało mnie co Niall robił w pokoju u Holly.
-Od kogo masz Sms'a ? - Spytał Louis
-Od Nialla
-Co on zaś od ciebie chce ?
-Zazdrosny ? - Uśmiechnęłam się - Zostawił bluzę i prosił żebym mu ją wzięła i jutro przyniosła.
Wyszłam z pokoju i poszłam w stronę pokoju Holly , zapukałam do drzwi i weszłam do środka.
-Horan zostawił u ciebie bluzę , prosił żebym mu ją wzięła
Holly podała mi niebieską bluzę z napisem "Skool Sucks".
-Dzięki
Na korytarzu zobaczyłam Zayna widać było ,że był smutny.
-Coś się stało ? - Spytałam
-Nic , nie twój interes.
Poszłam za Zaynem aż do jego pokoju i usiadłam na jego łóżku ,ech lepsze ma łóżko od naszego.
-Powiesz mi ? - Spytałam
Poszłam za Zaynem aż do jego pokoju i usiadłam na jego łóżku ,ech lepsze ma łóżko od naszego.
-Powiesz mi ? - Spytałam
-Czemu cie to aż tak obchodzi ?
-Bo widzę ,że jesteś smutny
-Ale ja ci tego nie powiem ,bo to nie twoja sprawa.
-Jeżeli ty mi tego nie powiesz , to powie mi to Louis ,który wszystko wie.
-Clary ze mną zerwała. -O , współczuje. Może nie była ciebie warta ,a i tak już jutro pewnie znajdziesz nową. - Dobra możesz już wyjść z tego pokoju ?
Wyszłam z pokoju Zayna i poszłam do mojego i Louisa ,chłopak pakował ostatnie ubrania , dołożyłam bluzę Nialla do mojego bagażu.
***
Siedziałam na lotnisku i czekałam na pozwolenie wejścia do samolotu , siedziałam pomiędzy Harrym ,a Louisem. Gdy dostaliśmy pozwolenie wejścia ,weszliśmy i zajęliśmy miejsca zaś siedziałam pomiędzy Zaynem ,a Louisem. Położyłam moją głowę na ramieniu Louisa i zasnęłam.
***
-No szybciej otwieraj te drzwi , nie będziemy tu stać pół godziny - Powiedział Harry do Zayna. Zayn otworzył drzwi do naszego mieszkania i każdy chłopak od razu poleciał do lodówki po zimne piwo , ja natomiast poszłam do góry i padłam na łóżko i od razu zasnęłam.
Kiedy się obudziłam był już wieczór. Nie zasnęłabym ponownie, więc wstałam. Ubrałam się w jeansy i swoją kolorową bluzę, bo w Polsce nie było dzisiaj tak ciepło jak w Hiszpanii. Wzięłam torebkę z telefonem, portfelem. itp. Wrzuciłam do niej jeszcze bluzę Nialla.
- Wychodzisz gdzieś? - z kuchni wyszedł Louis. Zakładałam akurat buty.
- Tak, do Nialla odnieść mu bluzę. Nie powinno zająć mi to dużo czasu.
Pocałowałam chłopaka w nos, a potem wyszłam.
***
Gdy znalazłam się pod drzwiami domu blondyna zapukałam. Otworzył mi sam Horan, tylko w dresach. Dopiero teraz zorientowałam się, że ma bardzo ładnie wyćwiczoną klatę i w ogóle jest przystojny.
- Przyniosłam Ci bluzę. - poinformowałam i zaczęłam grzebać w torebce, tylko po to by na niego nie patrzeć.
- Może wejdziesz?
- W sumie.
Dlaczego się zgodziłam? Nie mam pojęcia. Trudno mi powiedzieć. Weszłam do środka i od razu została zaproponowana mi herbata. Na którą również się zgodziłam. Niall przyniósł dwa kubki z herbatą i położył je na stoliku po czym usiadł obok mnie. -Co tam u ciebie ? - Spytał
-Okej Przez dość długi czas siedzieliśmy w nie zręcznej ciszy. -Em..A jak Harry ? - Spytał -Okej , wszystko z nim dobrze.
-A jak ci się Hiszpania podobała ?
-Była piękna i na pewno ją jeszcze odwiedzę a tobie ? - Wzięłam łyk gorącej herbaty i uśmiechnęłam się do Horana. - Wszystko było ok , oprócz tej bijatyki chłopców -Noo ,byli mocno pijani , więc mam nadzieje ,że robili to nie świadomie. - Kochasz Louisa ? Prawie wyplułam herbatę ,gdy Horan zadał to pytanie , czemu akurat teraz o to spytał ?! I tak nagle ?. -Czemu pytasz ? -Jestem ciekawy .
-Może go kocham ,a może nie.
- Pytanie było tylko na odpowiedź tak lub nie - Niall od samego początku jak się poznaliśmy ciągle mnie o to pytasz , czemu ci na tym aż tak zależy ? -Bo mi na tobie zależy.
Że co kurwa ?! On mnie kocha czy ja po prostu coś źle zrozumiała ? Palce chłopaka dotknęły mojego pod bródka i przybliżyły mnie do niego ,po czym jego warga otarła się o moją już po chwili nasze usta były złączone w namiętny pocałunek. Horan tak świetnie całuje , lepiej niż Louis , jego ręce były owiązane wokół moich bioder ,a ja siedziałam na jego kolanach.
-Kocham cię Selena
Nie widziałam co mam mu odpowiedzieć ,więc czekałam ,aż on coś powie ,nie mogłam w to wszystko uwierzyć. -Niall - Zaczęłam z dość ponurym akcentem - Ale my nie możemy być razem , co Louis ... - Selena co cię obchodzi Louis ?! Ty tego nie widzisz ?! -Czego nie widzę ?
- Że chce się tylko z tobą pieprzyć ,a jak ciebie nie ma to idzie na dziwki i ty już go nie obchodzisz ?! Strasznie na poważnie wzięłam sobie słowa Nialla do serca czułam ,że łzy napływają mi do oczów. -Przepraszam - Wydusił - Nie chciałem cię zranić. Horan przytulił mnie , położyłam moją głowę na jego ramieniu. A jeżeli to co powiedział Niall to prawda ? I już znudziłam się Louisowi ?! -Niall -Tak ? -Czy możesz mi dać trochę czasu , by to wszystko przemyśleć. - Dam ci tyle czasu ile tylko chcesz Chłopak dał mi buziaka w policzek i uśmiechną się.
-Musze już iść , dziękuje za herbatę. -Do zobaczenia. Wyszłam z domu Horana,a po drodze napotkałam Emme , uśmiechnęłam się tylko ,bo nie miałam ochoty z nią rozmawiać w tym momencie. *** -Selena ! - Krzykną Louis. -Co chcesz ? -Może tak troszkę grzeczniej - Powiedział chłopak i chwycił mnie w tali.
-Puść mnie - Powiedziałam. -Coś się stało ? - Tomlinson nagle spoważniał. -Louis ..czy jestem tylko twoją zabawką do pieprzenia ? - Spytałam -Nie wiem kto ci takich głupot nagadał ale ja cię kocham ,a pieprzenie z tobą sprawa mi tylko wielką przyjemność. - Powiedział - A teraz mam do ciebie ważną informacje. -Jaką ?
-Wyjeżdżam na parę dni ,więc Zayn będzie się tobą opiekował . -Och .. Zayn to na pewno będę cała i zdrowa - Rzuciłam sarkastycznie. - Mną będzie się zajmował Malik ,a ty będziesz ruchał kolejne laski. -Nikogo nie będę ruchał. -Tak , ile razy już tak mówiłeś. -Obiecuję - Chłopak przybliżył się do mnie ,a ja się odsunęłam. -Wyjaśnisz mi o co ci dziś chodzi ? Okresu dostałaś czy co ?! - Śmieszne - Powiedziałam i zbiegłam po schodach na dół gdzie siedzieli wszyscy chłopcy oprócz Harryego ,który był u lekarza. Poszłam do kuchni i nalałam sobie soku . -Selena przyniesiesz mi piwo z lodówki ? - Spytał Malik
-A sam nie możesz ? Kolejny raz próbowałam poukładać sobie to wszystko to ,że Niallowi zależy na mnie to ,że mnie kocha i kolejny nasz pocałunek. Wszystko działo się zbyt szybko jeszcze nie dawno go poznałam ,a teraz jesteśmy już zbyt bardzo dobrymi przyjaciółmi, i może lepiej żeby tak było ,chodź nie mogę zaprzeczyć ,że mimo wszystko chyba też coś do Nialla czuję ,ale nie koniecznie tego chce ,bo zerwanie z Louisem ,gdy będzie musiało to nastąpić będzie największym koszmarem ,a na pewno przyjdzie dzień w którym ,któryś z nich każe mi wybierać i ja wtedy będę musiała podjąć właściwą decyzję, -Selena. - Powiedział Malik .- Wszystko ok z tobą dziś ? - Spytał . -Tak wszystko ok.
-Nie z tobą nic nie jest ok dziś ,wróciłaś od Horana i nie wiadomo co się z tobą dzieję. - Usłyszałam głos Louisa ,który schodził z schodów z czarna walizką ,na sobie miał czarny podkoszulek ,czarne spodnie i czarne vansy. Westchnęłam cicho ,widziałam ,że jak Louis pojedzie to gdy wróci Zayn mu wszystko powie ,ile razy byłam u Nialla ,ile razy Niall był tu. Tomllinson podszedł do mnie i dał mi buziaka w policzek. -To do zobaczenia.
-Pa. - Powiedziałam i uśmiechnęłam się krzywo. Tomlinson wyszedł z domu ,a Malik powstał i podszedł do mnie. -No więc teraz kochana gramy na moich zasadach. - Powiedział Malik
-------------------------------
Hej , przepraszamy ,że nie było nas aż tak długo ,ale szkoła ,szkoła i szkoła ,przez co mamy mniej czasu na pisanie. :)) Postaramy się ,aby kolejny rozdział pojawił się szybciej ,ale nic nie obiecujemy :)) ,oraz przypominamy abyście odwiedzili Tumblr i Instagrama bohaterów bloga do ,których link możecie znaleźć w zakładce "strony"
-Ale ja ci tego nie powiem ,bo to nie twoja sprawa.
-Jeżeli ty mi tego nie powiesz , to powie mi to Louis ,który wszystko wie.
-Clary ze mną zerwała. -O , współczuje. Może nie była ciebie warta ,a i tak już jutro pewnie znajdziesz nową. - Dobra możesz już wyjść z tego pokoju ?
Wyszłam z pokoju Zayna i poszłam do mojego i Louisa ,chłopak pakował ostatnie ubrania , dołożyłam bluzę Nialla do mojego bagażu.
***
Siedziałam na lotnisku i czekałam na pozwolenie wejścia do samolotu , siedziałam pomiędzy Harrym ,a Louisem. Gdy dostaliśmy pozwolenie wejścia ,weszliśmy i zajęliśmy miejsca zaś siedziałam pomiędzy Zaynem ,a Louisem. Położyłam moją głowę na ramieniu Louisa i zasnęłam.
***
-No szybciej otwieraj te drzwi , nie będziemy tu stać pół godziny - Powiedział Harry do Zayna. Zayn otworzył drzwi do naszego mieszkania i każdy chłopak od razu poleciał do lodówki po zimne piwo , ja natomiast poszłam do góry i padłam na łóżko i od razu zasnęłam.
Kiedy się obudziłam był już wieczór. Nie zasnęłabym ponownie, więc wstałam. Ubrałam się w jeansy i swoją kolorową bluzę, bo w Polsce nie było dzisiaj tak ciepło jak w Hiszpanii. Wzięłam torebkę z telefonem, portfelem. itp. Wrzuciłam do niej jeszcze bluzę Nialla.
- Wychodzisz gdzieś? - z kuchni wyszedł Louis. Zakładałam akurat buty.
- Tak, do Nialla odnieść mu bluzę. Nie powinno zająć mi to dużo czasu.
Pocałowałam chłopaka w nos, a potem wyszłam.
***
Gdy znalazłam się pod drzwiami domu blondyna zapukałam. Otworzył mi sam Horan, tylko w dresach. Dopiero teraz zorientowałam się, że ma bardzo ładnie wyćwiczoną klatę i w ogóle jest przystojny.
- Przyniosłam Ci bluzę. - poinformowałam i zaczęłam grzebać w torebce, tylko po to by na niego nie patrzeć.
- Może wejdziesz?
- W sumie.
Dlaczego się zgodziłam? Nie mam pojęcia. Trudno mi powiedzieć. Weszłam do środka i od razu została zaproponowana mi herbata. Na którą również się zgodziłam. Niall przyniósł dwa kubki z herbatą i położył je na stoliku po czym usiadł obok mnie. -Co tam u ciebie ? - Spytał
-Okej Przez dość długi czas siedzieliśmy w nie zręcznej ciszy. -Em..A jak Harry ? - Spytał -Okej , wszystko z nim dobrze.
-A jak ci się Hiszpania podobała ?
-Była piękna i na pewno ją jeszcze odwiedzę a tobie ? - Wzięłam łyk gorącej herbaty i uśmiechnęłam się do Horana. - Wszystko było ok , oprócz tej bijatyki chłopców -Noo ,byli mocno pijani , więc mam nadzieje ,że robili to nie świadomie. - Kochasz Louisa ? Prawie wyplułam herbatę ,gdy Horan zadał to pytanie , czemu akurat teraz o to spytał ?! I tak nagle ?. -Czemu pytasz ? -Jestem ciekawy .
-Może go kocham ,a może nie.
- Pytanie było tylko na odpowiedź tak lub nie - Niall od samego początku jak się poznaliśmy ciągle mnie o to pytasz , czemu ci na tym aż tak zależy ? -Bo mi na tobie zależy.
Że co kurwa ?! On mnie kocha czy ja po prostu coś źle zrozumiała ? Palce chłopaka dotknęły mojego pod bródka i przybliżyły mnie do niego ,po czym jego warga otarła się o moją już po chwili nasze usta były złączone w namiętny pocałunek. Horan tak świetnie całuje , lepiej niż Louis , jego ręce były owiązane wokół moich bioder ,a ja siedziałam na jego kolanach.
-Kocham cię Selena
Nie widziałam co mam mu odpowiedzieć ,więc czekałam ,aż on coś powie ,nie mogłam w to wszystko uwierzyć. -Niall - Zaczęłam z dość ponurym akcentem - Ale my nie możemy być razem , co Louis ... - Selena co cię obchodzi Louis ?! Ty tego nie widzisz ?! -Czego nie widzę ?
- Że chce się tylko z tobą pieprzyć ,a jak ciebie nie ma to idzie na dziwki i ty już go nie obchodzisz ?! Strasznie na poważnie wzięłam sobie słowa Nialla do serca czułam ,że łzy napływają mi do oczów. -Przepraszam - Wydusił - Nie chciałem cię zranić. Horan przytulił mnie , położyłam moją głowę na jego ramieniu. A jeżeli to co powiedział Niall to prawda ? I już znudziłam się Louisowi ?! -Niall -Tak ? -Czy możesz mi dać trochę czasu , by to wszystko przemyśleć. - Dam ci tyle czasu ile tylko chcesz Chłopak dał mi buziaka w policzek i uśmiechną się.
-Musze już iść , dziękuje za herbatę. -Do zobaczenia. Wyszłam z domu Horana,a po drodze napotkałam Emme , uśmiechnęłam się tylko ,bo nie miałam ochoty z nią rozmawiać w tym momencie. *** -Selena ! - Krzykną Louis. -Co chcesz ? -Może tak troszkę grzeczniej - Powiedział chłopak i chwycił mnie w tali.
-Puść mnie - Powiedziałam. -Coś się stało ? - Tomlinson nagle spoważniał. -Louis ..czy jestem tylko twoją zabawką do pieprzenia ? - Spytałam -Nie wiem kto ci takich głupot nagadał ale ja cię kocham ,a pieprzenie z tobą sprawa mi tylko wielką przyjemność. - Powiedział - A teraz mam do ciebie ważną informacje. -Jaką ?
-Wyjeżdżam na parę dni ,więc Zayn będzie się tobą opiekował . -Och .. Zayn to na pewno będę cała i zdrowa - Rzuciłam sarkastycznie. - Mną będzie się zajmował Malik ,a ty będziesz ruchał kolejne laski. -Nikogo nie będę ruchał. -Tak , ile razy już tak mówiłeś. -Obiecuję - Chłopak przybliżył się do mnie ,a ja się odsunęłam. -Wyjaśnisz mi o co ci dziś chodzi ? Okresu dostałaś czy co ?! - Śmieszne - Powiedziałam i zbiegłam po schodach na dół gdzie siedzieli wszyscy chłopcy oprócz Harryego ,który był u lekarza. Poszłam do kuchni i nalałam sobie soku . -Selena przyniesiesz mi piwo z lodówki ? - Spytał Malik
-A sam nie możesz ? Kolejny raz próbowałam poukładać sobie to wszystko to ,że Niallowi zależy na mnie to ,że mnie kocha i kolejny nasz pocałunek. Wszystko działo się zbyt szybko jeszcze nie dawno go poznałam ,a teraz jesteśmy już zbyt bardzo dobrymi przyjaciółmi, i może lepiej żeby tak było ,chodź nie mogę zaprzeczyć ,że mimo wszystko chyba też coś do Nialla czuję ,ale nie koniecznie tego chce ,bo zerwanie z Louisem ,gdy będzie musiało to nastąpić będzie największym koszmarem ,a na pewno przyjdzie dzień w którym ,któryś z nich każe mi wybierać i ja wtedy będę musiała podjąć właściwą decyzję, -Selena. - Powiedział Malik .- Wszystko ok z tobą dziś ? - Spytał . -Tak wszystko ok.
-Nie z tobą nic nie jest ok dziś ,wróciłaś od Horana i nie wiadomo co się z tobą dzieję. - Usłyszałam głos Louisa ,który schodził z schodów z czarna walizką ,na sobie miał czarny podkoszulek ,czarne spodnie i czarne vansy. Westchnęłam cicho ,widziałam ,że jak Louis pojedzie to gdy wróci Zayn mu wszystko powie ,ile razy byłam u Nialla ,ile razy Niall był tu. Tomllinson podszedł do mnie i dał mi buziaka w policzek. -To do zobaczenia.
-Pa. - Powiedziałam i uśmiechnęłam się krzywo. Tomlinson wyszedł z domu ,a Malik powstał i podszedł do mnie. -No więc teraz kochana gramy na moich zasadach. - Powiedział Malik
-------------------------------
Hej , przepraszamy ,że nie było nas aż tak długo ,ale szkoła ,szkoła i szkoła ,przez co mamy mniej czasu na pisanie. :)) Postaramy się ,aby kolejny rozdział pojawił się szybciej ,ale nic nie obiecujemy :)) ,oraz przypominamy abyście odwiedzili Tumblr i Instagrama bohaterów bloga do ,których link możecie znaleźć w zakładce "strony"