niedziela, 19 lipca 2015

Rozdział Trzeci

Koło godziny 18 byliśmy już pod klubem "Blood". Zapłaciłam taksówkarzowi i wysiadłam jako druga. Prawdę mówiąc myślałam, że spotkamy Nialla i Emmę w środku, a tak nagle podjechała taksówka i wyszli z niej; Niall, Emma jakiś inny chłopak blondyn i... momencik. To była Rose. Ta nowa sąsiadka. Zdziwiłam się jej widokiem, a potem nadjechała taksówka kolejna a z niej wyszli Louis, Harry, Zayn i Clary oraz Liam.
- Hej! - zawołał Louis i natychmiast stanął po mojej prawej stronie, bo po lewej stała Holly.
- Hej. - mruknęłam. - Niall!!
Chłopak obejrzał się i zobaczył stojącą bandę.
-O, cześć Selena - Widać i słuchać było po nim, że się przestraszył, no tak chłopcy wyglądali dość groźnie.
-Selena! Idziesz?- Usłyszałam za sobą głos Louisa.
-No zaraz - Powiedziałam - Spotkamy się w środku Niall - Dodałam do chłopaka.
Poszłam za Louisem i resztą, choć chyba wolałabym iść z Horanem. Weszliśmy do środka i od razu poszliśmy w stronę baru zamówić jakieś drinki.
- No to może my pójdziemy zająć jakiś stolik czy coś a ty zamówisz? - Spytałam Louisa.
- No okej.
Poszłam poszukać wolnego stolika razem z Harrym, Liamem, Holly, Clary no i z Zaynem. Jedyny wolny stolik był za stolikiem w którym siedział Niall, bardzo chciałam tam usiąść ale wiedziałam z Louis nie będzie zadowolony z mojego wyboru, ale nigdzie nie widziałam wolnego stolika, wiec nie miałam wyboru, prawda?
- Tu jest wolny - Powiedziałam i wskazałam na stolik.
- Ciekawe czy Niall też jest wolny - Powiedział chamsko Zayn. - Może zapytamy?
- Zamknij się!
- A niby w ogóle się nim nie interesujesz?
- Dzisiaj go poznałam.
Clary walnęła ręką Zayna w tors, żeby się zamknął ale on raczej nie miał zamiaru. Malik uwielbiał wręcz się ze mną sprzeczać. A ja powstrzymując Zayna od dalszego komentarza, zwróciłam się ku stolika Nialla. Bo to z nim się umówiłam dzisiaj.
- Hej, możemy się dosiąść? - zapytała blondyna.
- Tak, jasne. 
Posłałam Zaynowi wredny uśmieszek. Wszyscy zajęliśmy miejsca i czekaliśmy aż Louis przyniesie drinki. W między czasie zdążyliśmy się wszyscy sobie nawzajem przedstawić. Gdy Tomlinson przyszedł usiadł obok mnie, widać było po jego minie, że nie był zadowolony, że zajęliśmy miejsca przy akurat tym stoliku. Louis zapoznał się także z resztą i po jakimś czasie nie było widać u niego ani złości, ani zazdrości, które czuł do Horana. Mogło się zdawać, że nawet go polubił.

***Parę godzin później***

Każdy był już pod wpływem alkoholu, więc niektórzy zaczynali dziwnie się zachowywać, ale bardziej żartować, przez co reszta towarzyszy miała ubaw. Jednak tyle dobrze, że ja mam dość mocną głowę do alkoholu, więc nie było aż tak tego po mnie widać ile wypiłam. W końcu każdy zaczął tańczyć, tylko ja siedziałam przy stoliku i piłam kolejnego drinka, a impreza coraz bardziej się rozkręcała, przez cały czas mój wzrok był skierowany na Nialla, który akurat tańczył z jakąś blondynką, a potem na Louisa, który również znalazł sobie towarzyszkę. Nie byłam z tego powodu zazdrosna. O nie. Przezwyczaiłam się już, a po za tym ufałam mu. Holly tańczyła z Rose, a Emma ze swoim całkiem miłym i zabawnym chłopakiem. Liam wyszedł jakąś godzinę temu, Harry teraz obmacywał jakieś dwie dziewczyny z kształtami, a Zayn wywijał na parkiecie z Clary. Mulat był wypity i jego taniec był całkiem zabawny. Miałam ochotę nagrać ten filmik i wrzucić do neta. I zrobiłabym gdyby nie siostra Nialla, która do mnie podeszła.
- Co tu tak sama siedzisz? - Spytała - Chodź potańczyć!
- Już, tylko dokończę drinka.
- No okej , ale za pięć minut widzę cię na parkiecie.
- No dobrze.
Emma poszła tańczyć z jakimś chłopakiem ,a ja wróciłam do mojego wcześniejszego zajęcia , czyli patrzenia się na znajomych którzy świetnie się bawili i wyciągania telefonu do nagrania Malika, jednak i tym razem ktoś mi przeszkodził. Podszedł do mnie jakiś chłopak, był wysoki i miał śliczne brązowe oczy i blond włosy, miał na sobie białą koszule i czarne rurki.
- Chcesz zatańczyć? - Spytał wyciągając w moją stronę szarmancko rękę.
Słychać było po jego głosie, że dość dużo wypił, ale był młody więc skoro i tak miałam wyjść na parkiet, to czemu nie z nim? Podałam mu swoją dłoń, a potem poszłam za nim na parkiet. Zaczęliśmy tańczyć osobno, ale blisko siebie. A potem by dodać więcej szaleństwa oplotłam rękami jego szyję, a jego ręce powędrowały na moje biodra. A potem wszystko wydarzyło się tak nagle, ręce brunetka powędrowały na moje pośladki, a sekundę później już ktoś mnie od siebie odciągnął. To był Louis. Szarpnął mocno za ramię odpychając do tyłu, a sam stał teraz na przeciwko mężczyzny z którym tańczyłam. Jeszcze nigdy nie widziałam go w takiej furii. Popchnął go na ziemię, powodując przy tym zainteresowanie innych. Muzyka w jednej chwili ucichła, a ludzie stanęli w kółku między nimi. Tomlinson na nic nie czekając zaczął naparzać gościa po ryju, ale tamten nie pozostawał mu dłużny i oddawał jego ciosy z mniejszym zapałem i prawdopodobnie mocą, ze względu na osłabienie. Nie chciał się jednak poddać i mocno walnął Tommo w nos.
- Stop! - krzyknęłam.
- Co się stało, Sel? - obok mnie stanął Niall. - O co poszło?
- A bo ja wiem. Rozdziel ich Niall, błagam.
Teraz Louis oddał gościowi tak mocno, że nie tylko z nosa prysnęła krew, ale także z wargi. Chłopak zamachnął się i przyłożył mojemu chłopakowi w brzuch. A potem Louis zaczął bić go po twarzy. Niall nie mógł na to patrzeć i odciągnął Louisa od leżącego już bezwładnie ciała bruneta, przed ponownym rzuceniem się Tomlinsona musieli powstrzymać go jeszcze Zayn i Harry.

- Co Ci odbiło!? - warknęłam chwilę potem kiedy już nas z klubu wywalili.
- Jakbyś się z innymi nie obmacywała to nie musiałbym go jebnąć!
- A więc to moja wina?! Ty obmacujesz inne, a mnie to nikt nie może?
- Jasne, że nie! Należysz do mnie. - ostatnie zdanie wysyczał przez zęby.
- Może nie zauważyłeś, ale nie jestem rzeczą.
W moich oczach zabłysły łzy. Pokręciłam głową patrząc na poobijanego chłopaka, odwróciłam się i odeszłam. Za mną pobiegły Holly, Rose, Clary i Emma. Czy Louis właśnie tak mnie spostrzega? Jako rzecz? Czy on w ogóle mnie kocha? Usiadłam na ławce w parku.
- Nie smuć się misiu - zaczęła Holly. - On po prostu jest kretynem i...
- I ma nierówno pod sufitem. - dokończyła Clary.
- Ale Cię kocha. - stwierdziła Em.
- Kocha? - zdziwiłam się. - Rzeczy można kochać?
- Jakby Cię nie kochał to by nie zaatakował tamtego. - stwierdziła Rose.
Tu może miała rację, ale mógł zaatakować, bo ktoś dotknął JEGO RZECZY. To naprawdę robiło się nie do zniesienia. Najpierw wyrzuca mnie z gangu, bo się "martwi", teraz robi awanturę, bo ktoś mnie dotknął, a on się mną tak strasznie "martwi",  a co będzie potem? Może mnie pobije, gdy wyjdę z domu nie informując go, bo się o mnie "martwił"? Dziewczyny jeszcze przez chwilę mnie pocieszały, bez skutku. Ale zdołały namówić mnie na nockę u Emmy ,oraz wypad z rana na lody.
-To ja pójdę tylko powiedzieć Niallowi ,że wychodzimy i zaraz przyjdę okej ? - Spytała Emma
- Ta ,jasne
Reszta dziewczyn poszła do klubu , obok mnie została tylko Holly na ,którą zawsze mogłam liczyć nie ważne co by się stało.kiedy Holly podała mi ostatnią chusteczkę ,zobaczyłam Emme ,a obok niej Nialla.
-Niall wraca z nami , okej ?
-Jasne , spoko
Horan zadzwonił po taksówkę , która przyjechałam dość szybko , wszyscy zajęliśmy miejsca i pojechaliśmy do domu Nialla i Emmy . Gdy dojechaliśmy na miejsce Emma zapłaciła , i wszyscy razem wyszliśmy z auta, Ich dom był śliczny , nie był jakoś duży ale na dwie osoby wystarczyło . Wszyscy weszliśmy do środka , ściągałam buty i poszłam do salonu razem z Holly.
-Ładnie tu - Powiedziałam
-Dzięki , chcecie coś do picia ? - Spytał Niall
- Nie , dziękuje
-No to co robimy ? - Spytała Emma
- Może pogramy w coś ?
- W pytania ?
- No okej
Wszyscy usiedliśmy w kółku ,a Niall przyniósł pustą butelkę po wodzie.
-Kto zaczyna ? - Spytał chłopak
-Ty
Niall zakręcił butelką i wypadło na  mnie . No super ...
- Jesteś szczęśliwa z Louisem ? - Spytał
UGH ! Wiedziałam ,że to pytanie dziś ktoś zada po tej akcji w klubie
-Em...tak, oczywiście. To była taka jednorazowa akcja - Skłamałam
Każdy popatrzył się na mnie dość dziwnie .
-No to teraz twoja kolej - Powiedział Niall i podał mi butelkę
Zakręciłam i wypadło na Emme .
-Byłaś kiedyś zakochana ?
-No tak, jestem.
***Parę minut później***
Skończyliśmy już grę ,bo brakowało nam pytań , gra była na serio świetna , trochę też wypiliśmy,więc kilka puszek po piwie leżało na podłodze . Wszyscy razem ustaliliśmy ,że będziemy spać w salonie na jakiś kocach.
-To ja pójdę z Holly na gorę po koce ,a ty z Niallem posprzątacie , okej ? - Zaproponowała Emma
-Jasne
Dziewczyny poszły na górę ,a ja zostałam z Niallem . Podniosłam pierwszą puszkę i wyrzuciłam ją do kosza.
-Kłamałaś w jednym pytaniu - Powiedział Niall
-W jakim ?
- Chyba nie jesteś szczęśliwa z Louisem , skoro on traktuje cię jak rzecz
- Skąd wiesz jak on mnie traktuje ?
-To widać
-Może skłamałam ,a może nie
-Odpowiedz mi ,ale teraz tak na prawdę
- Po co ?
-Bo mnie to interesuje , bo jeżeli nie jesteś z nim szczęśliwa to po co z nim jesteś ?
-A może ja jestem z nim szczęśliwa
- Na pewno ?
-N....
Chciałam odpowiedzieć ale dziewczyny weszły do salony niosąc dużo całą "kupę" koców , a ja uśmiechnęłam się do Nialla . Wszyscy rozłożyliśmy koce obok siebie .
-Zaraz przyjdę , pójdę po piżamy dla Holly i Seleny.
Emma poszła na górę ,a ja usiadłam na kanapie , znalazłam jeszcze jedną puszkę ,więc wyrzuciłam ją i przyszła Emma , dała mi zwykły podkoszulek i dresy , Holly dostała to samo .
- Tam jest łazienka możecie się iść przebrać - Powiedziała
Poszłam pierwsza do łazienki i przebrałam się , złożyłam sukienkę i położyłam ją w salonie na kanapie. Leżeliśmy w ułożeniu od lewej strony był Niall ,a obok niego Emma , ja byłam obok Emmy ,a Holly obok mnie. Wyciąg-łam jeszcze mój telefon z torebki i odblokowałam wyświetlacz .
-Może oglądniemy jeszcze jakiś film ? - Zaproponowała Emma
-Pewnie
Emma wstała i poszła wybrać jakiś film ,a ja zobaczyłam ,że mam strasznie dużo Sms'ów od Louisa , postanowiłam na nie patrzeć tylko sprawdziłam instagrama i tumblr . Wyłączyłam telefon i odłożyłam go do torebki ,a w między czasie Emma załączyła już jakiś film .
***
Obudziłam się rano ,a obok mnie nie widziałam ani Holly ,ani Emmy tylko Nialla ,który jeszcze spał , nagrałam krótki filmik i wstawiłam go na tumbrl
Wyglądał tak słodko, a potem się obudził ,na szczęście zdążyłam dodać na tumblr śpiącego Nialla.
- Gdzie jest Holly i Emma ? - Spytał
- Nie mam pojęcia.
- Zasnęłaś wczoraj i połowie filmu ,a potem zadzwonił do ciebie Louis - Powiedział Horan
-Skąd wiesz ?
- Było słychać dzwonek
Odblokowałam wyświetlacz mojego telefonu i rzeczywiście miałam jedno nie odebrane połączenie .
- A teraz jak jesteśmy sami to może odpowiedz mi na moje pytanie
-Jakie ? - Udawałam ,że nie wiem o jakie pytanie mu chodzi
-Jesteś szczęśliwa z Louisem ?
- Pytałeś wczoraj i odpowiedziałam
- Ale skłamałaś
- Skąd wiesz ?
-To odpowiedz jeszcze raz
- Czemu jesteś ,aż taki ciekawy ?
- Po prostu chce wiedzieć ,to chyba nic złego
- Nie jestem z nim szczęśliwa ,ale go kocham
-Dziwne - Powiedział
-No właśnie
-Czyli wczoraj kłamałaś ? Czemu ?
-No bo Hol...,a zresztą nie ważne , nie będę ci się zwierzać
Wstałam z koców i udałam się do kuchni gdzie zobaczyłam Holly i Emme robiące naleśniki .
-Kto jest głodny ?
-Ja ! - Usłyszałam za moimi plecami głos Nialla
- A ty Selena ?
-Nie , dziękuje nie jetem głodna.
Zajęłam miejsce obok Helly przy ścianie. Pomimo tego, że nie chciałam śniadania Emma podsunęła pod moją twarz talerz z naleśnikiem. Uśmiechnęłam się w podziękowaniu i zabrałam się do jedzenia. W tej niezwykłej ciszy przeszkodził dzwonek do drzwi. Em poszła otworzyć, a kiedy wróciła towarzyszył jej Tom. Oni byli naprawdę słodką parą. Przypominali mi trochę Louisa i mnie ale jakiś rok temu. Teraz się wszystko pozmieniało. Chyba weszliśmy już na kolejny etap w miłości, więc...
- To idziemy na te lody? - odezwałam się po chwili.
- Tak. Pożyczę wam swoje ubrania, bo chyba nie pójdziecie w sukienkach.
- Racja.
I już 20 minut później kiedy wszyscy zdążyli się wyszykować znalazłam się na dole. Holly miała na sobie bluzkę z napisem "Love London" i krótkie shorty, Emma była ubrana podobnie tylko miała krótszy top z serduszkiem. Ja miałam na sobie jasne jeansy sięgające mi do kostek i niebieską bokserkę. Zanim wyszliśmy musieliśmy przeszukać cały dom w poszukiwaniu kluczy by zamknąć dom, a jak się okazała klucze leżały na szafeczce w przedpokoju.
- Powinnaś wiedzieć, gdzie zostawiasz klucze. - oburzył się Niall w stronę siostry.
A potem wyszliśmy za drzwi, kiedy ścieżką doszliśmy do ulic głównej sylwetka znanej mi osoby mignęła mi w oczach. Malik. Kurwa. Miałam jednak nadzieję, że to przewidzenie. Bo jeśli zobaczy mnie z Niallem i resztą to sobie coś pomyśli i powie Louisowi i... No właśnie. 

2 komentarze:

  1. Hejka! To znów ja, powiem Wam tak, kilka błędów jeszcze jest, nie da się ukryć, ale, ale, mam Was za co pochwalić!
    * zdania idealnej długości! (A nie tak jak wtedy, kiedy jedno wypowiedzenie miało 11 orzeczeń!!!)
    * Język nie jest zbyt "prostacki" przepraszam, że tak to nazwę, ale inaczej się nie da.
    * Odnoszę wrażenie, że zastosowałyście się do moich zaleceń i jestem za to ogromnie wdzięczna, aż chce się sprawdzać kolejne rozdziały!
    No, to teraz czas na błędy :)
    1) kochane moje, napiszę tu dla Was regułkę, którą wkujemy sobie do głów i zastosujemy w kolejnych rozdziałach, czytać uważnie!
    Apostrof przy zagranicznych imionach piszemy tylko i wyłącznie, kiedy kończy się ono na samogłoskę:
    Np. Harry (końcówka -y) -> Harry'ego (nie gubimy tego (-y)!!!
    za to Zayn, napiszemy bez apostrofu
    Zayn -> Zayna
    rozumiecie?
    2) Kiedy piszecie zdanie:
    - No okej.
    Zawsze po "no" musi być przecinek, zauważyłam, że to słowo pojawiło się wiele razy, ale ani razu nie pojawił się po nim przecinek
    3) napisałyście zdanie o taksówce, to jest tylko jego fragment:
    ....taksówka następna...
    To nie jest błąd, jednak lepiej brzmi, kiedy to przymiotnik, bądź inne słowo określające rzeczownik jest pierwsze.
    ...następna taksówka...
    brzmi lepiej :))
    4) znów zapominamy o przecinkach przed "ale"!!!!!
    5) zdań nie zaczynamy od "bo"!!!!!!!!!!!!!!!!
    6. Cząstkę "nie" z przymiotnikami piszemy łącznie, nie wiem, czy to przypadek, czy po prostu nie wiedziałyście o tym, nie wnikam, "nieodebrane" napisałyście oddzielnie.
    6) Jejku, jejku, zjadanie mi literki, kochane! Wybaczam to, z doświadczenia wiem, że szybkie na telefonie, czy komputerze jest główną tego przyczyną.
    7) Zapominacie o końcówce "ę", piszecie "e" zamiast "ę". Wymieniałabym słowa, w których ten błąd popełniłyście, ale jest ich zbyt dużo!
    8) Brak kropek na końcu zdania, tragedia. Jeden mały znaczek, a jednak tak ważny, pamiętamy o nich od teraz, OK?
    To by było chyba na tyle, czekam na next :))
    Ogólnie, to bardzo mi się Wasze ff podoba, to tylko drobne defekty :)

    OdpowiedzUsuń